15 lutego 2017 Pani Poprawna 4Comment

Jedyne co pamiętam ze stycznia to nauka. Nauka, nauka, nauka, Potter. Dzięki Wam za Pottera! Na szczęście jedna ze stacji telewizyjnych postanowiła puścić maraton „Harry’ego Pottera”, którego nie jestem w stanie opuścić, nawet gdy jest emitowany po raz setny w telewizji ;) Tym samym uratowali mnie przed zamknięciem na oddziale psychiatrycznym. Takim oto sposobem styczeń minął mi na nauce do egzaminów, przerywaną filmami o Harrym Potterze w każdy piątek.

Sentymentalna Poprawna

Co fan serii książek i filmów o Harrym Potterze może Wam powiedzieć na ich temat? Chyba się domyślacie, że moim zdaniem są genialne :) Zawsze z ogromną przyjemnością oglądam „Harry’ego Pottera” i za każdym razem dostrzegam nowy szczegół, który poprzednio mi umknął.

Żeby polubić „Harry’ego Pottera” trzeba być fanem fantasy, czuć tę magię, którą Rowling zaraziła cały świat. W moim przypadku duże znaczenie ma również sentyment – można powiedzieć, że wychowałam się na „Harrym Potterze”, a moi rodzice za nim szaleli (zresztą jak większość osób).

Filmy powstawały w takich odstępach czasu, że praktycznie pozwalało mi to dorastać wraz z bohaterami, co jeszcze bardziej związało mnie z nimi emocjonalnie, a także z przygodami Harry’ego Pottera. Przyznawać się – kto aż do jedenastych urodzin czekał na list z Hogwartu? :) Tak między nami – do trzynastego roku życia miałam cichą nadzieję, że mój list gdzieś zaginął i że w końcu do mnie dotrze!

Dzieci mają cudowną, bujną wyobraźnię i jestem wielce wdzięczna i autorce, i reżyserowi za możność dorastania w świecie magii i prawdziwej przyjaźni. Mam naprawdę ogromny sentyment do tej serii i jeżeli ktoś z Was jeszcze nie czytał lub nie oglądał serii przygód Harry’ego Pottera, to serdecznie zachęcam. Myślę, że najcudowniejszy czas na zapoznanie z bohaterami, to właśnie wiek dorastania, ale nie oznacza to, że dorosłym „Harry Potter” się nie spodoba.

16780427_1376002282459377_264562872_n

Książki górą

Polecam Wam zarówno filmy, jak i książki. Książki oczywiście królują i mimo wielu efektów specjalnych zawartych w filmach, nie spadają ze swojego piedestału. O wyższości książek nad filmami pisałam w osobnym wpisie, który możecie przeczytać tutaj.

Seria książek o Harrym Potterze, to 7 części, gdzie każda z części opowiada o kolejnym roku bohaterów spędzonym w Hogwarcie, czyli szkole magii. Filmy analogicznie zostały podzielone, jednakże ostatnią część podzielono na jeszcze dwie części, co w sumie dało nam 8 filmów.

„Harry Potter i Kamień Filozoficzny”

Pierwsza część przygód Harry’ego Pottera pokrótce opowiada nam o jego przeszłości, dzieciństwie, a także aktualnej sytuacji, rodzinie i domu rodzinnym. Już od samego początku wiadomo, że Harry Potter to nie jest zwykły chłopiec. No bo kto normalny mieszka w komórce pod schodami? A tak serio – w filmie pokazano tylko kilka niezwykłych sytuacji, które przydarzyły się Potterowi. Jedną z nich jest to, że Harry potrafi rozmawiać z wężami. W książce znajdziecie dużo więcej dziwnych zdarzeń ;)

Reżyser nie owija w bawełnę i już po kilkunastu minutach Harry’ego odwiedza półolbrzym Hagrid i oznajmia, że Harry jest czarodziejem. Od tej pory Potter powoli zaczyna poznawać świat magii i rozumieć, dlaczego tak źle czuł się w świecie ludzi – zwyczajnie tam nie pasował. Z kolejnymi minutami wraz z Harrym poznajemy nowych znajomych i zawieramy przyjaźnie.

Niestety sielanka nie trwa długo – Harry dowiaduje się, że jego rodziców zamordował najpotężniejszy czarnoksiężnik ostatnich lat, a sam Harry przyczynił się do jego zniknięcia. Na nieszczęście całej ludzkości przybycie Harry’ego Pottera do Hogwartu, budzi czarne moce i wzmaga chęć odrodzenia się Voldemorta – mordercy wielu ludzi, najpotężniejszego czarnoksiężnika, a także zabójcy rodziców Harry’ego.

Już jako jedenastoletni chłopiec Harry będzie zmuszony do zmierzenia się z czarnymi mocami i zdecydowania co jest złe, a co dobre i po której stronie chce stać.

„Harry Potter i Komnata Tajemnic”

W drugiej części filmu Harry dowiaduje się, że ma dar rozmawiania z wężami, co jak się okazuje, jest bardzo rzadką umiejętnością. Informacja o tej zdolności przynosi Harry’emu wiele kłopotów. Uczniowie Hogwartu zaczynają podejrzewać Pottera o ataki na dzieci pochodzące z niemagicznej rodziny.

Harry ponownie zmierzy się z Lordem Voldemortem oraz pozna przeszłość swojego przyjaciela półolbrzyma. Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego Hagrid nie może czarować, dlaczego zazwyczaj nosi ze sobą różową parasolkę i dlaczego został gajowym?

KINÓWKI.pl

Potterowy styczeń

Ciężko jest się przyczepić do efektów specjalnych, które z każdym filmem były coraz lepsze. Nawet jak na tamte czasy magiczne stworzenia, zamek, duchy czy lewitujące świece wyglądają bardzo realistycznie i przekonywująco.

Do gry aktorskiej również nie mam większych zastrzeżeń. Mimo wszystko należy pamiętać, że w filmie grają dzieci :) Niestety najgorzej grającym aktorem jest Daniel, wcielający się w rolę Harry’ego,  który przez wszystkie części filmu wydawał się bardzo spięty i lekko sztuczny.

W serii ukazały się również:

„Harry Potter i Więzień Azkabanu”

„Harry Potter i Czara Ognia”

„Harry Potter i Zakon Feniksa”

„Harry Potter i Książę Półkrwi”

„Harry Potter i Insygnia Śmierci. Część I”

„Harry Potter i Insygnia Śmierci. Część II”

Nie będę opisywać Wam wszystkich części „Harry’ego Pottera”, bo to mijałoby się z celem :) Nie chcę robić mini streszczenia. Serdecznie zachęcam Was do obejrzenia mojej ulubionej serii filmów i podzielenia się z nami swoją opinią. Wiem, że są tacy, którzy nie trawią Pottera i mają do tego pełne prawo. Jak już wspomniałam, u mnie bardzo dużą rolę odgrywa sentyment :) A jak jest u Was? Znajdziemy wśród Czytelników fanów Harry’ego Pottera?

  • Harry’ego Pottera darzę sentymentem nie do powtórzenia :) A.

    • Pani Poprawna

      „Harry Potter” ma w sobie tę magię, której nie da się zastąpić :) Jeszcze żadna seria nie wywarła na mnie takiego wrażenia jak Potter.

  • Z Harrym Potterem dorastałem i do dziś darzę go ogromnym sentymentem. Bardzo często wracam do książek oraz do ich filmowych adaptacji. Te jednak od pewnego czasu preferuję oglądać z napisami. Cała ta otoczka magii i czarodziejstwa otrzymuje wtedy coś dodatkowego, równie magicznego: brytyjski akcent aktorów, który dodaje uroku i lepszej atmosfery podczas oglądania. Serdecznie polecam spróbować seans w ten sposób! Pozdrawiam :)

    • Pani Poprawna

      O, nigdy nie oglądałam z napisami :) Rzeczywiście, brytyjski akcent ma w sobie to coś – muszę spróbować obejrzeć całą serię z napisami. Może poznam „Harry’ego Pottera” na nowo :)