14 grudnia 2016 Pani Poprawna 1Comment

Sprzątanie to zmora każdego weekendu. Efektywne sprzątanie to sztuka ;) Po ciężkim tygodniu pracy przychodzi weekend i każdy chciałby odpocząć, a tu dom woła „posprzątaj mnie”. Jak sprawić, by dom wraz z naszym sumieniem był zadowolony, a jednocześnie abyśmy zrobili to szybko i sprawnie, tracąc jak najmniej długo wyczekiwanego weekendu? 

Ogranicz ilość bibelotów

Często powtarzam, że minimalizm i prostota są drogą do sukcesu. Nic nie ułatwi nam sprzątania bardziej niż ograniczenie zbędnych ozdób na ścianach i półkach. Nietrafione prezenty, figurki, obrazki, kartki, płyty i kosmetyki – po co robić z nich wystawę? Pozbądź się niepotrzebnych rzeczy – wystaw na aukcji dla potrzebujących, a to co nie nadaje się do niczego, zwyczajnie wyrzuć. Zbieracze kurzu nie dość, że dodają Ci więcej pracy, to jeszcze przyczyniają się do powstawania alergii i różnych chorób, a przy tym zajmują przestrzeń i nieładnie wyglądają. Sami sprawdźcie – włóżcie do pudła wszystkie bibeloty i przekonajcie się, o ile większy będzie wydawał się Wasz pokój.

Co zrobić z rzeczami, które się przydają, aby nie robić z nich wystawy? Wystarczy kupić proste, estetyczne pudełka i posegregować rzeczy – piloty razem, pod stolikiem, kremy i kosmetyki razem, przybory papiernicze razem. Do pudełek dodaj kilka prostych wazonów, do których możesz włożyć nie tylko kwiaty, ale również inne ozdoby. Dobrym dodatkiem do wnętrza są ramki ze zdjęciami, które coś dla Was znaczą – zdjęcia bliskich osób, ukochanych zwierzaków. Pomieszczenie będzie proste, przejrzyste, ale jednocześnie przytulne i spersonalizowane.

pexels-photo-106936

Efektywne sprzątanie – zrób listę

Listy są dobre. Do wszystkiego. We wszystkim. Zapisz wszystko co chcesz zrobić danego dnia i skreślaj to, co już udało Ci się zrobić. W ten sposób zaplanujesz swój dzień i zmotywujesz się do szybszego sprzątania.

Mając listę przed oczami, dokładnie wiesz, ile czasu zajmie Ci każda czynność i mniej więcej określisz godzinę zakończenia pracy, a wtedy hulaj dusza, piekła nie ma – reszta dnia jest Twoja ;) Jest to bardzo motywujące. Widzisz cel, poszczególne kroki, które z każdą chwilą pokonujesz – wykreślanie zakończonych czynności tylko dodaje sprzątaniu (i nie tylko sprzątaniu, ale każdej pracy) smaku i zaczynasz odczuwać satysfakcję.

Robiąc listę masz pewność, że o niczym nie zapomnisz, a także pomoże Ci spełnić kolejny punkt z mojej listy efektywnego sprzątania ;)

Zaplanuj sprzątanie

Ten punkt wiąże się ze zrobieniem listy rzeczy do ogarnięcia. Po kolei zaplanuj sobie swoją pracę, powoli i logicznie. Zacznij od tkanin przeznaczonych do prania, czyli firanek, zasłon, pościeli i kocy – jaki sens ma ścieranie kurzy i odkurzanie podłogi, skoro zdejmując firankę zrzucisz z nich cały kurz na meble i podłogę? Następnie przejdź do najwyżej umieszczonych przedmiotów, czyli półek, żyrandoli, karniszy. Nie zapomnij o ramach obrazów, zdjęć i luster!

Kolejność czynności zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, ważne żeby wszystko zaplanować, najlepiej robiąc listę. Dobrym sposobem na efektywne sprzątanie jest zaplanowanie sobie poszczególnych czynności na dane dni w tygodniu lub w miesiącu. U mnie w domu utarło się, że sprząta się w sobotę i co tydzień w sobotę wstaję i zaczynam dzień od sprzątania. Wiadomo, że czasem wypadnie coś ważnego i nie uda mi się spełnić mojej własnej obietnicy, złożonej samej sobie, ale w takich zaplanowanych sytuacjach staram się posprzątać wcześniej. Jeśli sytuacja jest nagła, sprzątam w któryś z kolejnych dni – logiczne.

W przyszłości mam zamiar wprowadzić wspaniały miesięczny plan sprzątania, w którym zaplanuję poszczególne czynności, takie jak pranie pościeli, firanek, ogólne cotygodniowe sprzątanie, kąpanie psów, mycie futryn itp. Wszystko zostanie rozpisane na cały miesiąc z góry. Każda czynność będzie miała swój dzień – skończy się zastanawianie nad terminem zdatności firanek do dalszego wiszenia w sypialni. Jeśli ktoś z Was zdążył już wprowadzić miesięczny plan sprzątania, piszcie w komentarzach! :)

table-white-home-interior

Efektywne sprzątanie – podzielcie się obowiązkami

Nie dość, że dużo przyjemniej sprząta się wspólnie, to jeszcze praca idzie znacznie sprawniej. Ustalcie, kto z Was wynosi śmieci, sprząta w łazience, w sypialni, a kto w salonie i kuchni. Możecie ustalić to odgórnie, na stałe lub zamieniać się co tydzień, aby nie było nudno ;) Ważne żeby wspierać się nawzajem i nie zwalać wszystkiego na jedną osobę. To, że jedno z Was pracuje, nie zwalnia go z obowiązku dbania o wspólne mieszkanie – opieka nad dziećmi, gotowanie i sprzątanie na bieżąco to też praca. Druga połówka, ta „niepracująca” też na pewno jest równie zmęczona, co ta pracująca. Sprzątajcie razem, a skończycie szybciej i będziecie mieć więcej czasu dla siebie ;) Co to za przyjemność z czasu wolnego, gdy widzimy, że ukochana osoba ciężko pracuje, podczas gdy my spokojnie leżymy sobie na kanapie?

Nie wykluczajcie dzieci z tych domowych obowiązków – nawet najmniejsi mogą dostać małe zadanie w postaci posprzątania własnych zabawek czy podawania rodzicom ściereczki. Wspólne sprzątanie wzmacnia więzi rodzinne, uczy dzieci dobrych nawyków, obowiązków, samodzielności, a także może być dobrą zabawą.

Nie rób dłuższych przerw

Każdą motywację i chęć do pracy zabije zbyt długa przerwa. Gdy już usiądziesz, napijesz się kawki – koniec. Nagle kanapa wydaje Ci się taka niesamowicie wygodna… Jakim cudem wcześniej tego nie zauważyłeś? W sumie, to już większość jest posprzątana… „Nie chce mi się już sprzątać, dokończę jutro”. No i koniec. I cały misterny plan… Ekhm, też koniec.

Osobiście wyznaję zasadę, że nie odpoczywam, dopóki nie skończę sprzątać. Najzwyczajniej w świecie nie lubię czegoś zaczynać i odkładać tego na później. Jak już zacznę coś robić, to muszę to skończyć. Dopiero po dobrze wykonanej robocie, jaką jest wysprzątanie całego domu (czyt. odznaczenie wszystkich punktów z mojej listy), siadam spokojnie przed komputerem z kawą lub herbatą w ręku. Szczerze polecam.

Acha, i nie zaczynaj kilku punktów z listy jednocześnie. Zrób jedno, dopiero zacznij kolejną czynność – unikniesz potencjalnego zwiększenia bałaganu, gdyby jednak coś Ci wypadło i musiałbyś rzucić wszystko i biec komuś na ratunek ;)

pexels-photo-238267

Efektywne sprzątanie – sprzątaj systematycznie

Ostatni punkt z mojej listy efektywnego sprzątania jest jednym z najważniejszych punktów. Jeżeli naprawdę chcesz efektywnie i szybko sprzątać oraz jak najmniej czasu poświęcać sprzątaniu w weekend, zacznij sprzątać systematycznie. Co oznacza to magiczne sformułowanie „systematycznie”? Nic nadzwyczajnego – wystarczy, że po zakończeniu używania danej rzeczy, odłożysz ją na miejsce. Oto moja definicja słowa „systematycznie”. Można sprzątać systematycznie co miesiąc, co tydzień, jak już to omówiłam wyżej, jednakże pamiętanie o odkładaniu rzeczy na miejsce również zaliczam do systematyczności, która znacznie ułatwi Wam życie.

Żeby odkładać rzeczy na swoje miejsce, muszą takowe posiadać. W tym zadaniu pomoże Wam minimalizm i ograniczenie bibelotów. Jak już wyżej pisałam, nie warto kolekcjonować niepotrzebnych zbieraczy kurzu, które zagracają nam przestrzeń i utrudniają poruszanie się oraz odnajdywanie najpotrzebniejszych przedmiotów. Każde nożyczki powinny mieć swoją szufladę, każdy dokument swój segregator, a każda książka swój regał. Systematyczne odkładanie rzeczy na swoje miejsce skróci Wasz czas sprzątania nawet o połowę!

Kochani, ubrania rzucone na podłogę i kubki po kawie pozostawione w salonie, również wliczają się do systematycznego sprzątania, czyli odkładania rzeczy na miejsce ;) Ciuchy do kosza na bieliznę lub szafy, a naczynia do zmywarki lub zlewu i umyć!

Sprzątanie może być łatwe i przyjemne, a gdy już wejdzie w nawyk, to nawet nie będziecie musieli go planować :) Jakie macie sposoby na efektywne sprzątanie? Piszcie w komentarzach! :)

  • Mieczysław Rakieta

    Nie znasz się na sprzątaniu, w ogóle na niczym się nie znasz